czwartek, 1 stycznia 2015

#3 Przecież cię znam Beaty Ostrowickiej


Tytuł zachęcający. Wszyscy myślimy,że znamy drugą osobę, podczas gdy często nie znamy jej wcale. Znam cię na wylot,znamy się jak dwa łyse konie-To tylko niektóre z określeń. A przecież każdy skrywa jakąś tajemnicę.
Opis:Normalna kochająca się rodzina. Beztroska codzienność. Idealny chłopak.
Laura chciałaby móc to powiedzieć o swoim życiu, ale nie może… Pewnie dlatego wciąż gdzieś pędzi. Musi przecież pomóc Monice, siostrze, która bardzo wcześnie zaszła w ciążę i samotnie wychowuje dziecko. I pani Wandzie, starszej kobiecie, u której dorabia sobie matka. Do tego Laura trzy razy w tygodniu udziela korepetycji. Powinna też spotykać się z ojcem, na co zwykle nie ma ochoty, bo nie może znieść jego najnowszej „miłości”. Dziewczyna tęskni za dawnymi czasami, choć przed nikim, nawet samą sobą, by się do tego nie przyznała. Na szczęście ma Szarą, na którą zawsze może liczyć. I Błażeja, który, mimo że jest dla niej najbliższą osobą na świecie, nigdy nie będzie jej chłopakiem...


Moja opinia: Nie zgadzam się z opisem. Niby wszystko okej,ale jakby nie opis tej książki. Laura cały czas gdzieś biegnie i na kogoś się drze. Bo Laura w ogóle dużo krzyczy,przeklina i ma problem do świata. I daje się wykorzystywać. Jest dość wredną osobą,jednak często pokazuje nam swoją drugą twarz. Tą Laurę,która troszczy się o przyjaciół,która kocha,jest miła,pomocna. Autorka nie chciała raczej przedstawić głównej bohaterki ze złej strony, jednak moim zdaniem to zrobiła. Nie wiem czy taki miał  być charakter postaci,ale  za główną bohaterką nie przepadam.  Autorka ma chyba też wyobrażenie ,że polscy nastolatkowie jedyne co robią, to chodzą na piwo. Być może niektórzy tak,w końcu bohaterowie są chyba w liceum. Ale każde ich wyjście to wyjście na piwo. No błagam. Bohaterka często ma rację ,w sprawie przyjaciółki wyłudzającej pieniądze i   nie chcącej wrócić do domu ktoś musiał mieć żelazną rękę,aczkolwiek Laura jest nieprzyjemna, uszczypliwa,złośliwa i po prostu wulgarna. Postać Dominiki jest dość irytująca,natomiast  Błażej jest interesującą postacią. Cały efekt psuje jednak mi chyba właśnie Laura.  Jeśli komuś zrodzi się w głowie myśl ,że nie napisałam za dużo o książce a tylko o bohaterce już wyjaśniam. Książka opowiada  jednak o perypetiach głównej bohaterki,więc nic dziwnego ,że głównie o niej mowa,bo nie chcę zdradzać wam za dużo.  Czy polecam wam abyście przeczytali? No cóż. Nie powiem "nie" jednak nie oczekujcie zbyt wiele.
A książka ma naprawdę niezły potencjał.
"Przecież cię znam" oceniam na 6/10.
Oleksandra

2 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o polskie książki to opis jest często nieadekwatny co do treści, zdążyłam to zrozumieć chociaż polskiej twórczości czytam jak na lekarstwo. Za samą książkę raczej się na zabiorę - skoro autorka na takie wyobrażenie o świecie nastolatka...

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Do takich książek wcale mnie nie ciągnie. Widziałam wiele podobnych - takich, w których nastolatki postrzegane są jako puste dziewczyny, których jedynym zainteresowaniem są chłopcy/imprezy/alkohol. Nawet nie tknę takiej książki, szczerze mówiąc, bo miałam z podobnymi do czynienia i sam opis lub tytuł często mnie odrzucały. Nienawidzę, gdy ktoś nas tak postrzega... ._. Czekam na kolejną recenzję - być może tym razem - ciekawszej książki. :)

    OdpowiedzUsuń

Co ja robię ze swoim życiem

 W pewnym momencie po prostu się wyłączyłam. Niczym marionetka, robocik, któremu ktoś po kolei przecina różne przewody. Staranie się o ludz...