niedziela, 4 stycznia 2015

Moje najlepsze!


O gustach się nie dyskutuje. Być może są gusta i guściki,w każdym razie każdy lubi co innego. Nie będę zgłębiać się w więcej tematyk,zostanę przy literaturze. Który gatunek jest najfajniejszy? Gdyby spytać tak książkoholików zewsząd rozległy by się okrzyki. Jednak jestem pewna,że każdy krzyknął by coś innego. Nie wspominając już nawet co by wynikło,gdybym spytała o najlepszego pisarza. A jaka jest prawda? co jest najlepsze?
Otóż nic. A raczej wszystkie są tak samo dobre. Niektórzy wolą kryminały,niektórzy obyczajówki,romansy,fantastykę.. I co z tego? Nasze preferencje to jedno,lecz nie warto zniechęcać się innym zdaniem kogoś innego :) Do tej osoby oczywiście. Jeśli poznaję kogoś kto lubi czytać,nie ukrywam,że dodaje mu to u mnie dużego plusa. Nie oczekuję jednak ,że czyta to co ja. Wręcz przeciwnie, jeśli nie, może wyniknąć z tego bardzo interesująca dyskusja! Niestety sztuka rozmowy zanika. A zastępuje ją sztuka kłótni. Nie wiem jak wy,ale ja oczywiście oprócz rozmawianiem z  kimś i zgadzaniem się z nim,lubię również się nie zgadzać. Dyskusja,ale na poziomie jest często strasznie interesująca. Nie mówię tu o kłótni aczkolwiek o wymienianiu argumentów,spostrzeżeń i udowadnianiu swoich racji. Więc zamiast kłócić się czy jakaś książka była dobra czy nie, czy pisarz jest dobry,a może czy nie powinien sięgać po długopis czy jeszcze coś takiego,to nie kłóćcie się(co ostatnio zauważyłam) tylko przeprowadźcie dyskusję na poziomie! ;) Nie ma dwóch osób,którym zawsze podobałoby się to samo,nie ma samych złych czy dobrych książek,wszystkie są dobre,tylko inaczej je odbieramy. Więc zamiast krzyczeć moje najlepsze! uszanuj książkoholiku najlepsze również kogoś :)
Mam nadzieję,że ten post ma choć troszkę sensu. Na koniec bardzo podziękuję Wiki,bo uświadomiła mi ważną kwestię anonimowych komentarzy i przy okazji weryfikacji obrazkowej,bo na śmierć o tym zapomniałam! :)
Proszę też o komentarze,jakiekolwiek,ale serio odezwijcie się ;_;


Pozdrawiam i śniegu życzę,bo u mnie choć się rozpuścił to już dziś pada huraaa. A co ta za zima bez śniegu? ;)
Oleksandra

10 komentarzy:

  1. "Serio, odezwijcie się. ;_;" - cóż za desperacja. :D
    A tak serio to masz rację, ja być może nie czytam wielu książek, ale kłótnie wśród fandomów niewątpliwie da się często zauważać. Z resztą tak samo jest, jeśli chodzi o spór o ulubionego artystę, nawet piosenkarza, aktora, kogokolwiek. I to czasem jest nawet śmieszne, bo ludzie upierają się przy swoim np. ulubionym wokaliście i nie ważne, jak bardzo ch*jową wydał płytę, krzyczą, że przecież on i tak jest zajebisty. Bo tak. Oczywiście zero uzasadnienia, jak to bywa. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze prawisz :3
    Nie ma za co, ale zaszczyt ^^
    /Wiki

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam na imię Aleksandra :D :D

    Co powiesz na wzajemną obserwację ?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, bo jeżeli wszyscy czytaliby to samo byłoby nudno.

    Zapraszam do siebie na candy http://aniamojepasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, że o gustach się nie dyskutuje, każdy jest inny dlatego każdemu podoba się coś innego :)
    ps. Dodaj na boczny pasek obserwację ponieważ w tedy więcej ludzi będzie mogło ponownie dotrzeć na twojego bloga :*
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że następcą rozmowy jest chatowanie... niestety, technika. Mnie irytuje to, że jeśli ktoś lub np. 1D (ja nie, ale dość częsty przypadek), to od razu jest narażony na "hejty". Podpięłam pod temat gustów także tolerancję. :)
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nominowałam Cię do LBA! Zajrzyj tutaj! http://kuczyniaczekpisze.blogspot.pl/2015/01/zaszczyt-mnie-kopna-zostaam-nominowana.html
    + Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety jeśli chodzi o dłuższą rozmowę, to odpadam, że już nie wspomnę o dyskusji (bycie nieśmiałym i małomównym jest naprawdę problematyczne :p)
    :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też stopniał, ale od kilku dni spadł "nowy" xD
    http://miooodziablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Co ja robię ze swoim życiem

 W pewnym momencie po prostu się wyłączyłam. Niczym marionetka, robocik, któremu ktoś po kolei przecina różne przewody. Staranie się o ludz...